Orsa
Dołączył: 06 Gru 2012
Posty: 271
Przeczytał: 0 tematów
|
|
Odradzam również stosowanie furminatora (pod inną nazwą są tańsze) do pielęgnacji jużaka Sprawdzają się one u zwierzaków z krótszą sierścią (używałam do czesania mojego dachowca)
W przypadku Miśka, który czesany jest jednak dosyć często, najlepszy okazuje się grzebień dwustronny.
Jeżeli po spacerze w "dziczy" wraca mocno skołtuniony
zaczynam od rozczesania wierzchniej warstwy włosów taką szczotką, przy okazji usuwane są liście, igliwie, rzepy, (kilka garści kuleczek ... )
później biorę grzebienia z ruchomymi zębami (pies ma większy komfort bo pasma włosów podczas czesania są delikatniej rozdzielane)
pomocne są też tzw grabki - szczotka z ruchomymi teleskopowymi zębami
Przy bardzo mocnym splątaniu rozcinam kępkę nożyczkami wzdłuż włosów. Jedno cięcie wystarczało by się rozluźniły, a potem czesanie nie sprawia już kłopotów
|
|